Oszczędności

Minął prawie miesiąc od pierwszego postu na moim blogu Finanse w domu. Czas na małe podsumowanie, co z zaplanowanych rzeczy udało mi się osiągnąć. Z drugiej strony nad czym muszę jeszcze popracować, aby oszczędności rosły.

rosnące oszczędności

Oszczędzanie na zakupach.

Wydawać by się mogło, że większość z nas kupuje tylko te artykuły spożywcze lub ciuchy, których naprawdę potrzebuje. Często jednak pod wpływem różnych emocji nasze zakupy nie są przemyślane.

W styczniu na każde zakupy spożywczo-domowe udawałem się z listą zakupów. Dzięki temu w większości przypadków udało mi się wychodzić ze sklepu tylko z tym co na prawdę zaplanowałem kupić. Drugą ważną rzeczą jest chodzenie do sklepów spożywczych bez uczucia głodu. Podczas styczniowych zakupów jedynie raz byłem w sklepie “na głodniaka” co skończyło się rachunkiem wyższym o kilkadziesiąt złotych niż zazwyczaj. Warto więc przed wyjściem z domu, zjeść większy posiłek czy banana.

Oszczędzanie na kredycie.

Drugą ważną sprawą, na której postanowiłem oszczędzać to kredyty. Kredyty? Tak na kredytach też można oszczędzać. Kredyt to produkt finansowy dzięki któremu konsument otrzymuje towar płacąc za niego pieniędzmi, których faktycznie nie posiada. Kredytów udzielają instytucje finansowe, które na nich zarabiają dzięki marżom i oprocentowaniu.

Dzięki zapisom ustawy o kredycie konsumenckim:
 „w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą”, wcześniejsza spłata skutkuje zmniejszeniem raty kredytowej zarówno części kapitałowej jak i części odsetkowej. Wcześniejsza spłata umożliwia więc zyskanie realnych oszczędności.

Kolejną kwestią jest przemyślenie czy na prawdę rzecz którą zamierzamy kupić na raty jest nam potrzebna. Czy chęć posiadania np.: nowego telefonu nie jest podyktowana chwilową zachcianką i emocjami? Jeżeli przeanalizujemy już powyższe i podejmiemy decyzję zakupową poszukajmy sklepu, który sprzeda nam daną rzecz w kredycie 0%, bez ukrytych kosztów. Rzeczywista roczna stopa procentowa czyli RRSO powinno w takim przypadku wynosić właśnie 0%.

Oszczędzanie na przyjemnościach.

Wydatki na szeroko pojęte przyjemności np: kino, książka czy gra na konsoli, wyjścia ze znajomymi; a także wakacje/wypoczynek to części domowego budżetu które trudno zredukować ze względu na ich charakter. Ze względu na okres ferii zimowych i czas wyjazdów na tzw. “białe szaleństwo” tj. wyjazd na narty wydatków niestety nie udało mi się ograniczyć… To będzie mój cel na luty! Udało mi się za to ograniczyć wydatki na konsolę, przemodelowałem płatności abonamentowe, dzięki temu udało mi się uzyskać oszczędności wielkości kilkudziesięciu złotych.

W przyszłych okresach czasu będę chciał również zaoszczędzić na opłatach za telefon/tv/internet. Najłatwiej to zrobić konsolidując usługi u jednego dostawcy. Jednocześnie rozpoczynając umowę w firmie, w której do tej pory nie korzystaliśmy z żadnych usług.

Jeżeli udało Wam się znaleźć oszczędności w Waszym domowym budżecie zapraszam do zapoznania się z moim wcześniejszym wpisem – Bezpiecznie formy oszczędzania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *