Inwentaryzacja wydatków

Zastanawiałem się od czego zacząć, więc zacznę od – Witajcie!

Mój blog będzie traktował o finansach i budżecie domowym. Czym jednak to miejsce w sieci będzie się różnić od kilku podobnych blogów już istniejących? Mianowice będę starał się poruszać tematy o wychodzeniu z kryzysu, porządkach w domowym budżecie a w konsekwencji w sprawnym oszczędzaniu i inwestowaniu nadwyżek. Będę chciał przejść proces z Wami na swoim przykładzie przez proces inwentaryzacji wydatków. Sam od niedawna doszedłem do wniosku, że muszę uporządkować swoje finanse, ponieważ wiem że nie do końca mam nad tym kontrolę. Chciałbym być przekonany, że każde 100 zł moich rodzinnych dochodów jest wydane sensownie i potrzebnie.

Tajemnicą poliszynela jest to, że większość ludzi im więcej zarabia, tym więcej wydaje, bo wraz ze wzrostem zarobków rosną nasze potrzeby. Głowa podaje nam myśl – stać Cię na więcej, stać Cię na realizacje marzeń. Pojawiają się pokusy a co za tym idzie nie do końca przemyślane i często impulsywne działania. Jak zapewne wiecie, zakładam że wiecie skoro tu jesteście, to że zarabiamy coraz więcej nie oznacza wcale, że potrafimy mądrze gospodarować naszym domowym budżetem. Jeżeli jesteście ciekawi jak ja postanowiłem radzić sobie z tymi tematami zapraszam do lektury mojego bloga.

Zaczynajmy!

Krok 1 Inwentaryzacja wydatków.

Na własne potrzeby stworzyłem plik. Staram się w nim dokładnie (lecz nie zbyt dokładnie – to może znużyć) opisać i wyliczyć na co tak naprawdę wydaje swoje zarobione pieniądze. Ważne, aby potrafić przyporządkować jak największą liczbę wydatków do danych kategorii. Mój plik wygląda jak poniżej. Dane w nim podane są oczywiście przykładowe, natomiast wartości procentowe w odniesieniu do mojego budżetu bardzo zbliżone. Tak naprawdę każdy z nas powinien zmodyfikować taki plik dla własnych potrzeb. Dlaczego? Ponieważ u każdego poszczególne kategorie wydatków mogą się różnić. Przykładowo, nie każdy opłaca przedszkole a opłata za telewizję, Internet i telefon może być robiona w ramach jednej opłaty, lub jako każda u innego operatora (oddzielne kwoty).  Jeżeli przyłożycie się do analizy własnych wydatków, łatwiej Wam będzie zacząć je porządkować.

Domowy budżet

Nie chcę się skupiać na poszczególnych kwotach, ale na mechanizmach. Jak możecie zauważyć w grudniu dochody były wyższe, ze względu na wpływ firmowych bonów świątecznych (hurra J) Bony zostały jednak skonsumowane przez wydatki zakupowe. Uległem magii Świąt i atmosferze wszechobecnego konsumpcjonizmu i pogoni za prezentami. Niech rzuci kamieniem ten, kto choć raz nie uległ takiej pokusie. Mnie dotyka to co roku, tzn. kamieniem nie rzucę.

W grudniu wydatki na przyjemności zamknęły się w kwocie 450 złotych, na wyjazd na narty wydałem 370 złotych. Nic nie udało mi się odłożyć. Natomiast przypadkowe oszczędności to zaledwie lekko ponad procent dochodu miesięcznego.

Przyznacie, że dochód na tym poziome oznaczający pensję brutto powyżej średniej krajowej, bez oszczędności, to całkiem kiepska sytuacja.

Po przeanalizowaniu grudniowych wydatków doszedłem do wniosku, że między innymi dzięki rocznemu bonusowi w styczniu zacznę porządkować swój budżet.

Lista zadań na styczeń:

Ograniczenie zakupów. Często kupujemy dobra materialne np. ciuchy kuszeni promocjami, lub jedzenie w większej ilości. Jak się później okazuje i jedno i drugie zupełnie niepotrzebnie.

Mniej przyjemności, jedno wyjście miesięcznie mniej do restauracji lub ze znajomymi do pubu, nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Przyjemności dla ciała i duszy to rzecz ważna oczywiście. Natomiast uznałem, że mogę w tym miejscu przyciąć wydatki.

Cięcie kosztów wycieczek, np.: tańszy nocleg, lub śniadanie podczas wyjazdu we własnym zakresie, to też dobry pomysł na ograniczenie takich kosztów.

Dzięki powyższym zabiegom oraz bonusowi rocznemu zakładam, że w styczniu zacznę odkładać pieniądze na tzw. poduszkę finansową. Dzięki niej nie będę się musiał martwić, skąd wziąć pieniądze na np.: wizytę u stomatologa, lub załatanie dziury w oponie samochodowej u wulkanizatora. Dodatkowo zacznę oszczędzać na emeryturę i na przyszłość dziecka. W styczniu zakładam oszczędzić jak na moje możliwości sporo. Oszczędzone pieniądze na początku planuję ulokować w bezpiecznej formie oszczędzania, tak by chronić oszczędności przed inflacją.

W kolejnym wpisie przedstawię bezpieczne formy oszczędzania i postaram się dokonać  wyboru najlepszej z nich z mojego punktu widzenia.